Polska premiera tej gry odbyła się wczoraj tj. 26 września a już ma swoich wielkich fanów ( zresztą jak cała seria FIFY ). Została wydana w zasadzie na wszystkie popularne konsole. Zanim przejdę do refleksji z gry należy wspomnieć o wymaganiach sprzętowych tej gry, które nie są wygórowane.
WYMAGANIA SPRZĘTOWE:
Procesor: Core 2 Duo 1,8 GHz
Pamięć RAM: 2 GB
Pamięć HDD: 12GB
Karta grafiki: 256MB ( GeForce 8600 GT lub lepsza )
System operacyjny: Windows Vista SP1/7/8
Łącze internetowe
Zaczynając recenzje takiej gry trzeba chyba zacząć od głównych cech, którymi kierował się koncern Electronic Arts a mianowicie "wolniej" i "dokładniej". Żeby rozjaśnić troszeczkę te terminy przypomnijmy te szalone i szybkie akcje w poprzednich częściach dzieła EA. Teraz musimy się kierować logiką akcje są wolniejsze ale to nie znaczy, że nudne. Teraz aby zagrać piłkę do zawodnika musimy się troszkę nagłówkować tzn. pomyśleć jak, gdzie, kiedy gdyż poza znalezieniem zawodnika do którego chcemy podać liczy się także precyzja tego podania. Te cechy sprawiają, że gra staje się bardziej realistyczna pod kątem technicznym. Daje nam możliwość ciągłego szkolenia precyzji w swojej grze.
W grze zmieniła się także fizyka piłki a raczej jej ruch po murawie. Piłka zachowuje się przewidywalnie a co za tym idzie realistycznie. Napastnicy stale szukają luki w polu przeciwnika granicząc ze spalonym byle by tylko mieć okazję zdobyć bramkę. Mówiąc o tym należy również wspomnieć, że napastnik podczas strzału stara się dobrać odpowiedni kąt strzału by mieć większe prawdopodobieństwo strzelenia gola.
Miłym zaskoczeniem bądź nie jest pojawienie się ponownie możliwości rozegrania pojedynczego spotkania z czym nie mieliśmy do czynienia w poprzedniej odsłonie FIFY. A mówiąc już o FIFIE 13 trzeba wspomnieć, że szata graficzna najnowszej FIFY nie odbiega zbytnio od poprzednika.
Wspomnieć należy jeszcze oczywiście o tym, że mamy możliwość zagrania w idealnie odwzorowanej T-mobile Ekstraklasie z pełnym zestawem zespołów oraz najaktualniejszymi składami.
Podsumowując FIFA 14 nie zrobiła jakiegoś milowego skoku od czasów 13, ale na oklaski zasługują między innymi ze względu na realia odwzorowania gry co w moim odczuciu jest najważniejsze w przypadku takich gier.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz